piątek, 29 lipca 2016
czwartek, 28 lipca 2016
Środa, 6 lipca
Z okna naszego salonu
zauważyłyśmy monumentalną budowlę – okazało się, że to
katedra św. Jana Ewangelisty. Postanowiłyśmy się tam wybrać –
przecież to tylko godzinny spacer. Przywitały nas jednak zamknięte
drzwi; zaufanie u księdza nie wzbudziłyśmy – powiedział, że
kościół jest zamykany przed wandalami. Zachwycił nas jednak
pobliski Manito Park z ogrodami z całego świata.
Wtorek, 5 lipca
Wtorek,
5 lipca
Zajęcia
rozpoczęłyśmy we wtorek, prowadzą je Erin Meuer i James Hunter.
Nasza grupa liczy dziewiętnastu „studentów”: większość z
nich (dziesiątka) to Amerykanie, czwórka jest Arabii Saudyjskiej
(mieszkają tu od trzech lat), jedna Koreanka (mieszkająca od 10 lat
w Stanach), jedna Brazylijka (przebywa od ośmiu lat w USA), jedna
Chinka (mieszka w Spokane od dziesiątego roku życia) oraz dwie
samotne Europejki – przebywające w Stanach od dwóch dni…
Zestresowało nas to nieco. Tym bardziej, że jako jedyne posługujemy
się Brytyjskim angielskim. Zaraz po zajęciach wyrobiłyśmy sobie
legitymacje Gonzaga University, by skorzystać z uniwersyteckiej
biblioteki. Jako pilne uczennice od razu zabrałyśmy się do
lektury: ponieważ miałyśmy tylko jeden egzemplarz, Magda umilała
czas przygotowującej obiad Maryli lekturą Taching
English Worldwide.
Oczywiście nie omieszkałyśmy rozwiązać quiz.
Poniedziałek,
4 lipca
To,
że dziś wody nie gotowałyśmy na patelni, zawdzięczamy
spostrzegawczej Maryli - znalazła czajnik w przepastnej piwnicy
Gonzaga University, którą w towarzystwie strażnika „zwiedzałyśmy”
z Tyler’em. Warto wspomnieć, że swoim samochodem zabrał nas na
zakupy do jednego z amerykańskich symboli – Walmarta. Na wieczorne
fajerwerki (bo to przecież 4th July) nie miałyśmy już siły.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






















